sobota, 3 listopada 2012

nierównomierne bicie

cholernie dziwnie bije mi serce, dziwnie, bo jakoś miarowo, ale daje o sobie znać, serce świetnie, że istniejesz, ale ciszej proszę.

nie lubię słowa, nienawidzę... bo nie pasuje.
ale naprawdę nie wiem za co pokochać chemię i jakieś 70 reakcji do zapamiętania na całe życie, z jednego małego działu.
kochać, nienawidzić, kochać, nienawidzić, kochać...


wstałem przed godziną wyrzutu, 5 minut wcześniej, ale i tak obrywałem mentalnie skórę z twarzy przed lustrem, wyrywałem szczoteczką zęby.

rokowania - jestem warzywem, prawdopodobnie pieczarką, nic mnie nie obchodzi, obchodzi mnie, że nic mnie nie obchodzi, jest astabilnie.

1. doczytać te reakcje, porobić zadanie jedno, dwa.
2. zrobić listę co mam zrobić, a to w sumie już zrobiłem, zrobić, żeby lista była zrobiona;
3. nie zakorzenić się do jutra.

ps jestem w ciąży, zapach jedzenia powoduje odruch, a samo jedzenie zmusza do ponownego jedzenia, bo jestem głodny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz